Hristo Ivanov kolejnym wzmocnieniem Lechii Gdańsk


Dwukrotny reprezentant Bułgarii dołącza do drużyny Władysława Łupaszki

26 sierpnia 2026 Hristo Ivanov kolejnym wzmocnieniem Lechii Gdańsk
Lechia Gdańsk/materiały prasowe

Lechia Gdańsk tym razem wzmacnia środek pola. Do klubu przybył Hristo Ivanov, który od stycznia występował w portugalskiej Vizeli. 25-letni Bułgar ma za sobą debiut w reprezentacji, a większość dotychczasowej kariery spędził w rodzimym kraju. W latach juniorskich szkolił się przez wiele lat w Anglii, jednak nie zdołał się tam przebić. Co ciekawe, jeszcze rok temu świadomie wybrał Serbię jako kolejny etap rozwoju. Dziś czeka go gra w Polsce.


Udostępnij na Udostępnij na

Okno transferowe coraz mocniej zbliża się ku końcowi. Lechia Gdańsk nadal jednak potrzebuje wzmocnienia kadry i w tym tygodniu dzieje się coraz więcej. Po ogłoszeniu Kacpra Łopaty, w środowy poranek klub poinformował o pozyskaniu środkowego pomocnika. Nowym graczem drużyny z Trójmiasta został Hristo Ivanov. Bułgar podpisał kontrakt do 2029 roku i wygląda na dosyć ciekawe wzmocnienie.

Wychowany w Anglii

Hristo Ivanov jest 25-letnim prawonożnym środkowym pomocnikiem. Jego naturalną pozycją jest „ósemka”, jednak może występować nieco niżej, a także w ramach potrzeby bardziej ofensywnie. Zdecydowaną większość seniorskiej kariery spędził w Bułgarii, ale jego piłkarska droga rozpoczęła się w Anglii.

Ivanov trafił na Wyspy jako kilkuletni chłopak. Wyjechał tam z rodzicami, którzy zdecydowali się wyemigrować właśnie do Anglii. Bułgar szkolił się tam aż 11 lat, a zaczynał w akademiach Barnet i Leyton Orient. Po jakimś czasie trafił do dużej akademii Tottenhamu, gdzie zbierał bardzo pozytywne recenzje za swoje umiejętności techniczne. Nie było mu jednak dane na dobre przebić w drużynie z Londynu, a na przeszkodzie stanął… jego wzrost. To właśnie warunki fizyczne miały spowodować, że mając 16 lat Ivanov opuścił Tottenham i wrócił do Bułgarii – dołączając do Czerno More Warna.

– Nie udało mi się zostać w Tottenhamie, ponieważ wtedy byłem niski. Powiedzieli mi, że technicznie jestem bardzo dobry, ale brakuje mi fizyki. – wyznał Ivanov w rozmowie z portalem „Sportal.bg” w 2020 roku

Powrót do Bułgarii i trudne początki

Początki w Czerno More Warna były dla Ivanova bardzo udane. W sezonie 2018/19 w razu z drużyną U19 wywalczył mistrzostwo Bułgarii U19. Był to pierwszy w historii tytuł dla młodzieżowej drużyny z portu nad Morzem Czarnym. Był to jednak jego jedyny miły moment w tamtych czasach. Ivanov nie zdołał przez trzy sezony przebić się do pierwszej drużyny i tylko raz znalazł się w kadrze meczowej na mecz ligowy.

Przełomem był transfer do Vitoshy Bistritsa. W 2019 roku 18-letni wówczas pomocnik dostał szansę na poziomie seniorskim i w pierwszym sezonie rozegrał 12 spotkań w bułgarskiej ekstraklasie. W tamtym okresie Ivanov otwarcie mówił, że jego celem jest powrót na Wyspy Brytyjskie. Najpierw chciał jednak ugruntować swoją pozycję w Bułgarii i dostać się do reprezentacji młodzieżowej.

Włoska wtopa i ratunek z rodzimego kraju

Po pierwszym sezonie w seniorskiej piłce Ivanov dosyć niespodziewanie zgodził się na transfer do Włoch. Niespełna 20-letni wtedy zawodnik w listopadzie podpisał kontrakt z Novarą Calcio, która występowała w Serie C. Był to jednak krótki epizod – bułgarski pomocnik rozegrał tam bowiem zaledwie dwa spotkania.

Latem pomocną dłoń do Ivanova wyciągnęła Arda Kyrdżali. Drużyna z efbet Ligi widziała w nim ciekawe i przyszłościowe wzmocnienie w środku pola. Ten ruch już okazał się dla niego bardzo dobry. Ivanov w listopadzie wskoczył do podstawowego składu Ardy i tego miejsca już nie oddał. Przez ponad rok pomocnik występował tam regularnie i z czasem dorobił się łatki „jednego z największych talentów” w kadrze pierwszej drużyny.

Hristo Ivanov w sezonie 2021/22 rozegrał 18 spotkań, a w rundzie jesiennej kolejnego sezonu dołożył kolejne 16 występów i jednego gola. Kibice miewali o nim różne opinie, jednak wielu doceniało jego wkład w grę drużyny. Ivanov został dodatkowo nagrodzony przez selekcjonera reprezentacji Bułgarii U21. W czerwcu 2022 roku zawodnik dostał powołanie na mecze towarzyskie ze Szwajcarią U21 i Gibraltarem U21. W obu spotkaniach dostał szansę z ławki, lecz na tym jego gra w młodzieżówce się zakończyła.

Poważna kariera rozpoczęła się w Łokomotiwie Płowdiw

W styczniu 2023 roku po Ivanova zgłosił się Łokomotiw Płowdiw. Klub od dłuższego czasu obserwował pomocnika i trener Aleksandar Tomash mocno zabiegał o jego sprowadzenie. Ostatecznie transfer doszedł do skutku, a kontrakt podpisano na 2,5 roku. To właśnie w drużynie „Smerfów” Ivanov rozwinął się najbardziej. W ciągu 2,5 roku zanotował tam ponad 80 występów.

Z czego Bułgar najbardziej słynął? Największym jego atutem jest gra kombinacyjna. Ivanov lubi mieć piłkę przy nodze i ciągnie go do przodu. Nie boi się ryzykownej gry, co bardzo wyróżniało go na tle wielu pomocników w bułgarskiej ekstraklasie. Zapewne właśnie to też zwróciło uwagę skautingu Lechii Gdańsk, patrząc na to jaki styl gry chce preferować trener Łupaszko. Minusem przy tym wszystkim było jednak to, że jego chęci ofensywne nie przynosiły wielu liczb. Brakowało mu tez pewnych cech, by brać ciężar gry na siebie w trudnych momentach – lecz to nie przeszkadzało w tym, by zbierać sporo pochwał od trenera.

Co ważne, im dłużej Ivanov grał w Łokomotiwie Płowdiw, tym więcej pisało się w Bułgarii o zainteresowaniu klubów z lepszych lig. Media informowały o obserwacji Ivanova przez skatów z wielu krajów, ale to konkretów nie dochodziło. To pokazuje, że Bułgar nie był zawodnikiem przypadkowym i wyróżniającym się w swoim klubie.

Debiut w dorosłej reprezentacji

Dobre występy Hristo Ivanova w barwach Lokomotivu Płowdiw nie pozostały niezauważone przez sztab reprezentacji Bułgarii. Jesienią 2023 roku pomocnik znalazł się w gronie zawodników obserwowanych przez selekcjonera Mladena Krstajicia. W rozmowie z „Tema Sport” potwierdził to jego asystent Ivan Ivanov, który wskazał nowego zawodnika Lechii jako jednego z piłkarzy Lokomotivu mających realne szanse na powołanie.

– Hristo Ivanov i Giovani to właściwie zawodnicy, którzy robią na mnie największe wrażenie w Lokomotivie Płowdiw. Jeden bardzo dobrze wpasował się w styl gry, a Brazylijczyk robi różnicę i dodaje klasę – mówił Ivan Ivanov.

W sztabie reprezentacji szczególnie doceniano sposób, w jaki Hristo Ivanov funkcjonował w środku pola. Jego styl poruszania się po boisku był chwalony, a i narzucane tempo rozgrywania akcji dodatkowo imponowało. Asystent Krstajicia podkreślał, że jeśli pomocnik będzie utrzymywał regularność swoich występów, wkrótce powinien otrzymać powołanie do pierwszej reprezentacji.

Przewidywania szybko się sprawdziły. W październiku 2023 roku Ivanov po raz pierwszy znalazł się w seniorskiej kadrze Bułgarii, a następnie zadebiutował w reprezentacji. Pomocnik zagrał kilkanaście minut w eliminacjach mistrzostw Europy z Litwą, a kilka dni później całą drugą połowę w sparingu z Albanią. Miesiąc później również pojawił się wśród powołanych, jednak nie otrzymał minut w eliminacjach z z Węgrami.

Chwila w Serbii i transfer do… drugiej ligi portugalskiej

Latem 2025 roku Ivanov zdecydował się na kolejny zagraniczny krok. Opuścił Lokomotiv Plovdiv i podpisał kontrakt z serbskim Zeleznicarem Pancevo. Nie był to kierunek przypadkowy. Sam zawodnik tłumaczył później, że choć dobrze wspominał pobyt w Lokomotivie i nie chciał odchodzić z Płowdiwu, uważał, że z ligi serbskiej łatwiej będzie mu wykonać kolejny krok do mocniejszego europejskiego klubu.

Ivanov w mediach podkreślał także, że podobała mu się organizacja Zeleznicara, filozofia klubu i styl proponowany przez trenera. Idealnie było tam wszystko budowane pod jego profil, więc nie wahał się długo i przystał na tę ofertę. W serbskim klubie ostatecznie rozegrał 13 ligowych spotkań. Nie strzelił gola i do pewnego momentu regularnie pojawiał się na boisku. Coś jednak zmieniło się w końcówce rundy jesiennej, gdy nagle trener odstawił Bułgara od składu. Nie było w tym żadnej oficjalnej przyczyny, a po prostu kwestia głębi składu i zmiany pomysłu na środek pola.

Problemy z grą spowodowały, że trzeba było pomyśleć o kolejnej zmianie. W styczniu 2026 roku Ivanov przeniósł się do Portugalii. Związał się z drugoligową Vize­lą i tutaj znowu dużą rolę grał styl gry, jaki prezentuje jedna z czołowych ekip Liga Portugal 2.

– Jestem bardzo szczęśliwy, że podpisałem kontrakt z FC Vizela. Słyszałem wiele dobrego o klubie, mieście i kraju. To krok naprzód w mojej karierze. Wiem, że trafiam do wielkiego klubu, który ma ambicję powrotu do pierwszej ligi portugalskiej. Miałem okazję zobaczyć kilka meczów i Vizela gra dobrą piłkę. – wyznał Bułgar po podpisaniu kontraktu.

W momencie przeprowadzki do Vizeli Portugalczycy przedstawiali go jako dynamicznego pomocnika, który dobrze czuje się z piłką i potrafi zarówno pomagać w defensywie, jak i włączać się do ataku. Sam Ivanov właśnie w ten sposób opisywał swój styl gry. Wiosną Ivanov uzbierał w Portugalii osiem występów, a na początku obecnego sezonu nie zdołał wystąpić w Vizeli ani razu. Zapewnie temat transferu już istniał od jakiegoś czasu, bo w ostatnich dwóch meczach pomocnik był poza kadrą meczową.

Ivanov może być ciekawym wzmocnieniem

Historia nowego pomocnika Lechii jest nietypowa. To nie jest zawodnik, który od razu przebił się w jednej akademii. Hristo Ivanov ma już w swoim CV kilka krajów, a ostatnio te zmiany otoczenia stały się bardzo częste. Bardzo istotne jest w tym to, że Bułgar szuka klubów, które chcą grać piłką i prezentować ofensywny futbol. Tak właśnie ma to wyglądać w Lechii i taki środkowy pomocnik „box to box” na pewno może być przydatny.

Lechia Gdańsk po wielu latach znowu sięga po zawodnika z Bułgarii. Wielu kibiców na pewno miło wspomina Simewona Sławczewa, który też był „ósemką” i zaliczył na polskim podwórku wiele świetnych spotkań. Także nie bał się gry piłką i był bardzo dobrym rozgrywającym. Oby Ivanov wszedł w jego buty i także zapracował na wiele dobrych opinii.

Środek pola potrzebuje odświeżenia, bo obecnie musi tam występować Tomasz Wójtowicz. Nie wygląda to źle, ale jest to ewidentnie opcja tymczasowa, bo trener nie ma innego wyboru. Ivanov wygląda na solidne wzmocnienie i znowu widzimy, że w klubie prężnie szukają ciekawych zawodników – nie tylko z Ukrainy.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze